Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Na marginesie ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi - O. Mirosław Szwajnoch. Świat katolicki długo czekał na uroczyste ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Po latach długich i zaciekłych sporów dopiero przed 156 laty - 8.12.1854r. - papież Pius IX w bulli Ineffabilis Deus zdefiniował dogmatycznie tę kontrowersyjną prawdę.

Niepokalane poczęcie, Najświętsza Maria Panna, NMP, dogmat, Słowo Boże, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Na marginesie ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi (08.12.2010)

Ostatnia aktualizacja: 08/12/2010; 09:51.
   


Św. Kamil - wielki czciciel NiepokalanejŚwiat katolicki długo czekał na uroczyste ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Po latach długich i zaciekłych sporów dopiero przed 156 laty – 8.12.1854r. – papież Pius IX w bulli Ineffabilis Deus zdefiniował dogmatycznie tę kontrowersyjną prawdę.

I kiedy rozpoczynamy radosne świętowanie rocznicy tego wydarzenia, mnie robi się nieco żal. Bo przecież gdyby nie papieska duma i koncyliarna ambicja biskupów i teologów to już wiele lat wcześniej mogliśmy cieszyć się ogłoszeniem nowego dogmatu. Czy to nie dziwne, że minęła właśnie 571 rocznica od momentu kiedy świat chrześcijański posłyszał następujące słowa: „My zaś, pilnie rozpatrzywszy świadectwa autorytetów oraz argumenty, które już od wielu lat były przytaczane, podczas publicznych sprawozdań (...) po dokonaniu dojrzałego namysłu, definiujemy i wyjaśniamy, że nauka, która głosi, iż chwalebna Dziewica, Boża Rodzicielka, Maryja, za sprawą uprzedzającego działania szczególnej łaski Bożego majestatu, nigdy aktualnie nie podlegała grzechowi pierworodnemu, ale zawsze była wolna od wszelkiej winy pierworodnej i aktualnej, a także była święta i Niepokalana, i że ta nauka ma być uznana przez wszystkich katolików jako zbożna i zgodna z kultem Kościoła, z wiarą katolicką, ze słusznym sposobem myślenia, a także z Pismem Świętym. Nauka ta ma być przez wszystkich zachowana i przyjęta. W przyszłości zaś nikt nie będzie mógł wbrew tej nauce niczego głosić ani nauczać.”?

Któż sobie zatem wymyślił te słowa na tyle lat przed uroczystą bullą Piusa IX? I jak się to właściwie stało, że tak długo pozostały bez echa w świadomości katolickiej wiary? I to właśnie jest tajemnicą pewnego zapomnianego Soboru. Soboru w Bazylei.

A wszystko zaczęło się od pewnego listu, który na początku XV wieku król Alfons V Aragoński wysłał do cesarza Zygmunta. Właściwie nie był to typowy jak na tamte czasy list ale dziwna prośba. Król prosił cesarza o poparcie dla idei Niepokalanego Poczęcia Maryi i rozstrzygnięcie tej kwestii przez Sobór Powszechny. I rzeczywiście 23 lipca 1431 roku papież Eugeniusz IV zwołał Sobór do Bazylei.

Debatowano tam na różne tematy. Głównie chciano zreformować Kościół (niemal 100 lat przed reformą Lutra!). Ale wiele miejsca poświęcono także Niepokalanemu Poczęciu Maryi.

Już w 1432r. biskup Cavaillon wygłosił mowę wstępną na ten temat. Następnie w 1435r. kardynał Louis d’Aleman zebrał z bibliotek wszystkie pisma dotyczące za i przeciw Niepokalanego Poczęcia. 8. grudnia tegoż samego roku rozpoczęły się teologiczne debaty. Wśród soborowych ekspertów znaleźli się m.in. Jan z Montenegro, Jan Torquemada i Jan z Segovia. Przez niemal dwa lata trwały burzliwe dysputy zwolenników i przeciwników nowej prawdy. Aż wreszcie podczas 36 sesji Soboru (17.09.1439r.) ogłoszono dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Aż nieprawdopodobne!

Dlaczego zatem definiowano ten dogmat po raz drugi?

Odpowiedź nie tkwi bynajmniej w samej prawdzie maryjnej, ale w postawie ówczesnego papieża i samych obradujących na Soborze. Okazało się bowiem, że ówczesny zwierzchnik Kościoła - Eugeniusz IV - przez cały czas szukał sposobności, aby odciąć się od soboru, który chciał mu zabrać nieograniczoną niczym władzę. Początkowo uległ naciskom cesarskim, ale kiedy poczuł się dostatecznie silny postanowił przenieść obrady soborowe do Ferrary (1437) a następnie do Florencji (1439). I właśnie w tym momencie doszło do rozłamu między Soborem i papieżem.

Zgromadzeni w Bazylei nie zamierzali ulec despotyzmowi papieża. Ogłosili najpierw dogmat o nadrzędności Soboru nad papieżem, a następnie wybrali swojego papieża w osobie Amadeusza Sabaudii (Feliks V). Nastał smutny czas, że w Kościele katolickim naprzeciwko siebie stanęli dwaj papieże. Taki stan trwał przez 10 lat i dopiero w 1449r. antypapież Feliks V ustąpił ze swojego urzędu. Tym samym jednak w kościele powszechnym nie przyjęto żadnych orzeczeń dokonanych w Bazylei, również dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. I tak historia na powrót stała się świadkiem jeszcze wielu bojów toczonych o Niepokalaną. Bojów uwieńczonych ostatecznie zwycięstwem sprzed 156 lat.

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 2894 razy
od 8 grudnia 2010 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.