Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego - O. Mirosław Szwajnoch

Słowo, Niedziela, Zesłanie Ducha Świętego, katechizm Kościoła Katolickiego, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Słowo na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego (11.05.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


Słowo na Niedzielę Zesłania Ducha ŚwiętegoDuch Święty - tchnienie życia - osobowy dar samoudzielającego się Boga.

A mówiąc nieco inaczej - misterium Boga, który zamieszkując światłość nieprzystępną, nie przestaje jednak przebywać w świecie i we wnętrzu każdego z nas.

Jak wyraził to Anselmo Dalbesio, chodzi tu o "rzeczywistość niemal nieuchwytną zmysłami, z drugiej jednak strony, o taką, od której człowiek jest całkowicie zależny" (A. Dalbesio, Duch Święty w Nowym Testamencie, w Kościele, w życiu chrześcijańskim, Kraków 2001, s. 10).

Ślady Ducha Świętego można rozpoznać tam, gdzie ludzie wyzwalają się z oków egoizmu i zaczynają żyć miłością; gdzie wybaczają sobie wyrządzone krzywdy i gotowi są do czynienia dobra.

Duch Święty czyni nas również Nowym Stworzeniem i zawiązuje między nami a Bogiem wspólnotę przyjaźni.

Ta abstrakcyjna, katechizmowa formułka konkretnie realizuje się w radości na modlitwie, w ochoczym uczestniczeniu w liturgii, w czytaniu i rozważaniu Pisma Świętego, w zachęcie do podejmowania wysiłków naśladowania Chrystusa według wskazań Kazania na Górze czy też w zjednoczeniu z Jezusem w sakramentach i w posłudze wobec cierpiących braci.

Obecność Ducha Świętego staje się ponadto potęgą nadziei. Dlatego też do Jego doświadczenia należy mężne znoszenie cierpienia i odważne przeciwstawianie się złu.

Nie sposób w kilku słowach wyliczyć całej potęgi Bożego działania w Duchu Świętym.

Jednak najbardziej kojarzy się nam ono z sakramentem bierzmowania.

Bardzo wymowne stają się w tym kontekście słowa Soboru Florenckiego z 1439 roku, który w prosty sposób wyraził istotę bierzmowania:
"Dlatego przyjmujący bierzmowanie namaszczony zostaje na czole, gdzie zamieszkuje nieśmiałość, aby nie wstydził się wyznawać imienia Chrystusa, a zwłaszcza Jego krzyża, który według słów apostoła dla Żydów jest zgorszeniem, dla pogan zaś głupstwem..." (DSP, t. III, s. 513).

W świecie, w którym tak często wstydzimy się uklęknąć przed kapłanem idącym z Najświętszym Sakramentem, przeżegnać się przy przydrożnym krzyżu i zwrócić uwagę człowiekowi drwiącemu z przykazań Bożych, ciągle aktualne pozostaje wołanie:
Niech zstąpi Duch Twój i wyrwie mnie z niewoli zalęknionego serca!

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 13964 razy
od 9 maja 2008 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.