Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na IX Niedzielę Zwykłą - "Nie każdy, który mi mówi Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego" - wierzący ale niepraktykujący - O. Mirosław Szwajnoch

Słowo, Niedziela, wierzący, niepraktykujący, katechizm Kościoła Katolickiego, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Słowo na IX Niedzielę Zwykłą (01.06.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


Królestwo NiebieskieOd szeregu lat przyzwyczailiśmy się już do tego, że wielu ludzi określa samych siebie: "Jestem wierzący, ale niepraktykujący".

I choć taką postawę trudno pogodzić z deklarowaną wiarą, to przestało nas już dziwić, że tacy ludzie naprawdę żyją gdzieś w naszych parafiach, w naszym sąsiedztwie czy nawet w naszych rodzinach.

W dzisiejszej Ewangelii Chrystus zwraca się jednak do tych, których paradoksalnie można nazwać: Praktykujący, a jednak niewierzący.

Stąd to poważne ostrzeżenie:
"Nie każdy, który mi mówi Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego" (Mt 7,21).

Słysząc te słowa, zaskoczeni słuchacze z Ewangelii, szybko zaczynają wynajdywać wytłumaczenie i ze zdziwieniem pytają:

  • Czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia?
  • Czy nie wyrzucaliśmy złych duchów?
  • Czy nie czyniliśmy wielu cudów?

Owszem czynili, ale to nie uratowało ich od Bożego gniewu i potępienia.

Współczesny człowiek może być równie zaskoczony jak oni.

I podobnie szuka argumentów dla Bożego zagniewania:

  • Czy nie modliłem się rano i wieczorem?
  • Czy nie przychodziłem na Eucharystię?
  • Czy nie pościłem w piątek?
  • Czy nie nosiłem medalika na szyi?
  • Czy nie pojechałem z pielgrzymką do Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
  • Czy nie płakałem na grobie naszego kochanego papieża?
  • Czy na drzwiach mojego domu ministrant nie pisał kredą pamiątki po odwiedzinach kolędowych?

A Bóg jak na kartach dzisiejszej Ewangelii może stanowczo odpowiedzieć:

"Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" (Mt 7,23).

Tak zatem sprawdzianem naszej wiary są nie tylko pobożne praktyki, ale nade wszystko konkretna postawa chrześcijańskiego życia.

I nie będzie miało większego znaczenia, ile godzin przesiedziałeś w kościele albo przy słuchaniu religijnej rozgłośni, ile razy przeczytałeś modlitewniki albo biblię, czy przystroiłeś okna na Boże Ciało, czy poświęciłeś koszyczek na Wielkanoc albo czy posypałeś sobie głowę popiołem.

To wszystko nie będzie miało znaczenia przed Bogiem, jeśli dopuszczałeś się nieprawości i kiedy tylko przestawałeś się modlić zostawiałeś wokół siebie niezgodę, smutek, ból i łzy.

"Nie każdy, który mi mówi Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego".

A ja dodam jeszcze do tego słowa z Listu św. Jana:
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą" (1 J 3,18).

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 3213 razy
od 30 maja 2008 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.