Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na II Niedzielę Wielkiego Postu - O. Mirosław Szwajnoch

Słowo, II Niedziela Wielkiego Postu, niedziela, kazania i homilie, Refleksje, Niedzielno, Świąteczne, kazanie, kazania, homilia, niedziela, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Słowo na II Niedzielę Wielkiego Postu (17.02.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


Właśnie zakończyło się żydowskie święto Iom Kippur - dzień pojednania.
Naród izraelski wraz z apostołami przygotowywał się teraz do Sukot - święta namiotów.

A Chrystus sprawia wrażenie jakby te sprawy niewiele go interesowały.

I zamiast wczuć się w klimat radosnego świętowania, zapowiada uczniom, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć... że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Zdaje się, że chce przygotować swoich najbliższych na to, iż blask wiecznego szczęścia prowadzi przez drogę cierpienia i krzyża.

Uczniowie nie dowierzają własnym uszom. W ich umysłach zaczyna kiełkować ziarenko niepewności i zwątpienia: Czyżby to jednak nie Mesjasz, Syn Boga Żywego? Czyżby się co do niego pomylili?

I właśnie w takim momencie niepewności, niedowierzania i zwątpienia Jezus zabiera ze sobą Piotra, Jakuba i Jana na wysoką górę i w ich obecności przemienia się, tak że twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.
Do tej pory uchodził jedynie za niezwykłego człowieka z Nazaretu. Teraz ukazuje się im jako BÓG. Można powiedzieć, że przez chwilę odkrywa przed apostołami kawałek nieba.

Po co to wszystko?

- Uczniowie mają raz na zawsze pojąć, że On jest obiecanym Mesjaszem
- Mają zniknąć ich niepewności
- Mają przestać się zastanawiać czy poszli za właściwym człowiekiem
- Mają nie zwątpić w niego w godzinie próby.

Ale kiedy ta godzina krzyża już wybiła - oni zawiedli.

Dlaczego?

Słuchając dzisiejszej Ewangelii można postawić prowokujące pytanie:
Czego zabrakło na górze przemienienia, że uczniowie nie wytrzymali próby krzyża?

Zabrakło ich zapatrzenia się w przemienionego Pana.

Zabrakło otwarcia się na ten niezwykły dar przemienienia - dar nieba.

Zbyt wiele myśli zaprzątało im głowę, tak że nie zdążyli napełnić się Bogiem.

Jak bardzo przypomina to współczesne czasy, gdzie człowiek w rozbieganiu i pośpiechu przybliża się do tajemnicy przemienienia.

To przemienienie dokonuje się przecież na ołtarzu w tajemnicy Eucharystii.

To tu jest nasza góra Tobor. To tu Jezus zabiera nas i w naszej obecności się przemienia. I chleb przestaje być chlebem. I wino przestaje być winem. I słychać głos kapłana: To jest Bóg żywy i prawdziwy, Jego słuchajcie!

A MY JAKOŚ NIE CHCEMY SIĘ NAPEŁNIĆ TYM PRZEMIENIENIEM.

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 4113 razy
od 17 lutego 2008 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.