Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Strona powięcona Polskiej Prowincji Zakonu Ojców Kamilianów

zakon, Kamil, Kamilianie, Camilliani, Tarnowskie Góry, Proboszcz, wikary, prowincjał, de, Lellis, Parafia

Wizyta Prezydentowej Jolanty Kwaśniewskiej

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 13:43.
   


Uśmiech niezwykle wskazany

Jolanta Kwaśniewska w domu pomocy OO. Kamilianów

Prezydentowa w ZabrzuWszystko owiane było tajemnicą. Tajne przez poufne... - bo też wizyta miała charakter prywatny, jak wyjaśniali kamilianie, gdy tuż przed godziną zero pod kościołem św. Kamila pojawiła się ekipa GTV i dziennikarze zabrzańskich gazet. 4 czerwca prowadzony przez oo. kamilianów Dom Pomocy Społecznej przy pl. Traugutta gościł pierwszą damę RP - prezydentową Jolantę Kwaśniewską. Ojciec Marian Kujaczyński wykazywał lekkie zdenerwowanie, które znikło bez śladu po pierwszych minutach spotkania. J. Kwaśniewska z każdym z zakonników rozmawiała w sposób bardzo bezpośredni a towarzyszący jej "BOR-owcy" nie przeszkadzali ani jej, ani nam, dziennikarzom.

Pensjonariuszki były przygotowane na wizytę Pani Prezydentowej, łącznie z fryzurkami "prosto spod nożyczek". Pokazywały zdjęcia, rozmawiały o rodzinach, o codziennym życiu w DPS. Potem, za zamkniętymi drzwiami odbyło się spotkanie z pracownikami placówki. J. Kwaśniewskiej cały czas towarzyszył gospodarz miasta, prezydent Roman Urbańczyk. Podczas spotkania Pani Prezydentowej wręczono wiązankę kwiatów z okazji przypadających dzień wcześniej urodzin.

Wizyta J. Kwaśniewskiej w zabrzańskim DPS (i w podobnych placówkach w Rudzie Śląskiej i Tarnowskich Górach) doszła do skutku za sprawą ks. Arkadiusza Nowaka, kamilianina.

- Jej córka nie żyje - jedna z pensjonariuszek opowiadała pani Jolancie o drugiej. Bo ta druga nie potrafi mówić. - Dali ją tu do mnie, bo ja ją ubieram, rozbieram, robię wszystko co trzeba.

- To trudne, musi być pani dobrym człowiekiem.

- Piorę, myję, robię dla chorych zakupy...

W budynku nie ma windy a piętra są trzy. Dla wielu starych, schorowanych ludzi to bariera nie do przebycia.

- Domy opieki, które odwiedzam, są w większości do siebie podobne. To miejsca, gdzie dominuje ból i cierpienie; są w nich ci, którzy - jak to mówię - wykupili już bilet w jedną stronę - powiedziała Pani Prezydentowa. - Może różnią się trochę architekturą, ale wiele jest takich jak ten - stary, adaptowany budynek, bez windy. Problemy tego typu placówek wszędzie są takie same, a wynikają po prostu z braku pieniędzy. Dlatego tym bardziej ważni są ludzie. Jeśli są to osoby otwarte, podchodzące do podopiecznych z sercem i miłością, DPS może być prawdziwym, ciepłym domem.

Na koniec trochę plotek. W sukience w kolorze ciepłej czerwieni P. Prezydentowa prezentowała się bardzo elegancko. Na nogach miała pantofle na niewysokim obcasie bez pięty. Z biżuterii - delikatne kolczyki. Obiad był typowo śląski - z modrą kapustą, kluskami i roladą. Na pytanie jak to robi, że zawsze jest uśmiechnięta, J. Kwaśniewska odpowiedziała: - Nie jest to jakaś recepta na życie. Każdy z nas ma jakieś problemy - moi najbliżsi, ja również. Ale nawet kiedy zdarzy się coś niedobrego, staram się zostawić to w domu. Po prostu wiem, że gdybym chodziła smutna, wszyscy by mnie pytali, co się stało. A poza tym myślę, że na co dzień i uśmiech, i życzliwość w stosunku do drugiego człowieka są niezwykle wskazane. I życzliwość, i uśmiech otwierają bardzo wiele drzwi i ludzkich serc.

Brygida Kaczmarczyk
Nasze Zabrze Samorządowe 6/2002
http://www.um.zabrze.pl/nz/2002-06/kwasniewska.html
Stronę wyświetlano 6020 razy
od 30 sierpnia 2004 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.